I znowu o doświadczeniu i rozwoju postaci
Rozwój poprzez sprzęt
Zainspirowane Wolsungiem
Jeżeli gracze dostaną dla swoich postaci jakieś nowe zabawki w rodzaju nowej broni czy sojusznika, to daj im się pobawić minimum tą jedną sesję. W innym przypadku, zamiast cieszyć się czerwoną ciężarówką, zobaczą, że ktoś inny też ją dostał (taki npc np.), ale większą, to się zirytują.
Inna sprawa, to co takiego wyjątkowego jest w mieczu który wypadł z jakiejś bestii? W dodatku jeżeli jest to miecz +5. Taki miecz można połączyć z rozwojem poprzez status – bohater dzierżący miecz zdobyty podczas wyprawy na mantikorę może być nazywany przez okolicznych mieszkańców Berserkerem z Lostrii. I nawet kolesia nie kojarzą z twarzy, ale kiedy błyśnie im miecz albo zauważą znak heraldyczny na mieczu docenią czyny tego człowieka (albo elfa, krasnoluda…).
Dobrą metodą jest nagrodzenia gracza przedmiotem, który był ważnym elementem gry przez kilka sesji (albo kampanii).
Przyznawanie PD po równo
Zainspirowane Wfrp ed3
Punktów doświadczenia można używać na wielu sposobów, a jednym z nich jest tresowanie graczy. Czym innym jest dawanie przez jedną osobę punktów doświadczenia innym wg. uznania, jak inni wczuwali się na sesji czy rzucali świetne pomysły. W ten sposób Mg może narzucać swoje wyobrażenie o grze graczom.
Jednym sposobem, aby uniknąć tej czarnej wizji, jest rozdawanie po równo wszystkim graczom. W ten sposób stawiamy akcent na towarzyskiej części gier rpg. Odgrywanie postaci, wymyślanie ciekawych akcji jest nagrodą samą w sobie – graczy cieszy sam fakt uczestniczenia w grze. Nie będzie już kłótni na temat “kto powinien dostać więcej punktów doświadczenia”. W zamian jednak, nie można wyróżniać gracza, który na danej sesji zabłysnął wyjątkowym pomysłem.
This website uses IntenseDebate comments, but they are not currently loaded because either your browser doesn't support JavaScript, or they didn't load fast enough.